Jak dobrać odpowiedni agregat prądotwórczy??

Jak dobrać odpowiedni agregat prądotwórczy??

Jak dobrać odpowiedni agregat prądotwórczy??

Agregaty to obecnie chyba najbardziej pożądany towar na rynku. Poszukują go zarówno klienci jak i sprzedawcy. Brak towaru na rynku jest mocno odczuwalny. Powodów jest wiele. Obecnie najdotkliwszym jest na pewno wojna za wschodnią granicą. Mylą się ci, którzy sądzą, że to jedyny powód. Jeszcze przed wybuchem konfliktu pod koniec 2021 roku i na początku roku obecnego agregatów brakowało. Przyczyniły się do tego awarie, które skutecznie pozbawiły gospodarstw zasilania w całej Polsce, jak i informacje medialne mówiące o przerwach w dostawach prądu. Wszystkie te czynniki nadal na nas wpływają. Co gorsze nie wiadomo ile taki stan rzeczy może jeszcze trwać. W Polsce planowane są gruntowne remonty głównych instalacji elektrycznych. To bardzo dobrze, bo nasza obecna infrastruktura elektryczna jest przestarzała i za słaba na obecne czasy. Prace mają trwać nieprzerwanie przynajmniej przez 10 lat. Nic dziwnego, że każdy chce zabezpieczyć się przed brakiem zasilania od którego bezsprzecznie uzależniliśmy się wszyscy. Zarówno jako jednostki, jak i firmy.

W tym artykule skupię się na „małych” agregatach benzynowych do 6,5 kW. Napisałem małych ponieważ na rynku są agregaty przemysłowe o mocach 200 kW i wyżej. Ale o tym innym razem.

Zacznijmy omawianie agregatów od modeli o najmniejszych mocach wytwórczych.

Pierwszą serią agregatów, jaką można spotkać na rynku są agregaty 2-suwowe o mocach do 800 W. Oczywiście w praktyce tyle osiągają agregaty o prawdziwych parametrach i takiej specyfikacji technicznej należącej do tej grupy produktów (ja z mocniejszymi się nie spotkałem). Niestety na rynku są produkty nawet po 1550 W, co jest nonsensem skoro silniki posiadają moc 2HP (2KM), co w przeliczeniu daje niecałe 1,5 kW mocy. Ale i takie perpetuum mobile możemy spotkać na rynku. Warto zaznaczyć, że w praktyce prądnica agregatu nie jest w stanie wyprodukować podobnej ilości energii niż ta, którą zużywa. Zazwyczaj jest to pomiędzy 50-65% energii produkowanej w stosunku do mocy silnika spalinowego.

Wróćmy do agregatu, jak wspomniałem posiadają one silniki 2-suwowe. Co w praktyce dla użytkownika oznacza, że mieszamy olej z benzyną (u nas olejem do tego przeznaczonym jest: TB-OIL2 ).

Jest to typowy olej do mieszanki używany w kosach spalinowych, piłach spalinowych i innych produktach o małej mocy silnika.

Agregaty te nie posiadają AVR i występują wahania w napięciu, które otrzymujemy na wyjściu.
W efekcie jest to agregat głównie turystyczny, kempingowy lub skrajnie awaryjny. Trzeba jednak zawsze uważać na wahania napięć, które występują. W naszej ofercie produktem z tej grupy jest agregat TB1200.

Przejdźmy teraz do agregatów 4-suwowych i tych o większych mocach. W odróżnieniu od 2-suwów, olej (my zalecamy nasz: TB-OIL4) lejemy oddzielnie niż benzynę. Nie mieszamy ich. Olej, który należy stosować to ten sam, którego użyjemy w np. kosiarkach czy wszystkich innych urządzeniach 4-suwowych. Pierwszymi modelami z tej grupy agregatów są modele o mocach od 1 do 1,5 kw mocy maksymalnej. To pierwsze modele, które możemy spotkać z systemem AVR. Oczywiście tu z prawdziwością parametrów też bywa różnie. System ten odpowiada za stabilizację prądu na wyjściu. Jest to napięcie dużo lepszej jakości, niż w modelach omawianych wcześniej. Proszę pamiętać jednak, że sam AVR nie daje nam stabilizacji jaką otrzymujemy z gniazdek. Pewne wahania mogą się pojawić. Mimo to jest to prąd na którym można polegać dużo bardziej, niż na takim w którym AVR nie zostanie zastosowany. Są to bardzo dobre modele dla kogoś, komu 1 kW energii wystarczy, a nie chce „pchać się” w koszty i duże gabaryty urządzenia.

Obecnie nie posiadamy produktu z tej grupy. Aktualnie jest on dopracowywany i już niedługo planujemy wdrożyć go do sprzedaży.

Czas na najpopularniejszą grupę agregatów z mocą w przedziale 2 kw do 3,5 kw. To chyba najczęściej nabywana grupa produktów, jeżeli chodzi o zabezpieczenie się przed utratą prądu. Urządzenia te są 4-suwowe, zazwyczaj posiadają AVR (oczywiście różnej jakości, ale raczej jest to standardem). Agregat z tej grupy produktowej powinien zapewnić nam prąd w razie awarii. Nie warto wtedy (w czasie awarii) korzystać z urządzeń, które nie są nam w tym momencie niezbędne. Zalecam poczekać ze zrobieniem prania do powrotu zasilania.

W odróżnieniu od modeli z grupy 1- 1,5 kW, ta grupa dodatkowo posiada modele na 230V oraz na 400V. We wcześniejszym modelu nie stosuje się tego rozwiązania, jest to mała moc. Urządzeń 3-fazowych o takiej mocy to nawet nie ma, a podłączać tak małe urządzenie pod sieć, raczej mijałoby się z celem.

Skoro już jesteśmy przy tym temacie...

Agregatami dedykowanymi do domowego użytku są agregaty o mocy od 2,5 kW. Jeżeli planujesz podłączać tylko urządzenia jednofazowe, a w twoim domu nie ma możliwości odłączenia prądu z sieci oraz podpięcia agregatu do gniazda siłowego w domowym przyłączu, to wybierz zdecydowanie agregat jednofazowy, by korzystać z pełni mocy zakupionego agregatu nawet z jednego gniazda. Co ważne pozwoli to uniknąć uszkodzenia urządzenia.

Jeżeli masz możliwość odcięcia prądu z sieci i wyprowadzone przyłącze siłowe do wpięcia agregatu w instalację domową, to wybierz agregat trójfazowy. Takie rozwiązanie spowoduje, że pełna moc będzie przekazywana z agregatu i zasili instalację domową. Pamiętaj jednak, by w tym wypadku z gniazd 230 V pobierać moc nie większą niż 1 kw, by nie uszkodzić agregatu. Jeżeli nie posiadasz rozwiązania "agregat-0-sieć", nie kupuj agregatu 3-fazowego tylko koniecznie 1-fazowy. Pamiętać trzeba również, że moc rozbije się po fazach. Skoro to rozwiązanie 3- fazowe, każda faza uzyska w przybliżeniu 1/3 mocy. Podobnie będzie z gniazdkami na 230 V umieszczonymi w agregacie. Bez względu czy gniazdka będą trzy czy też jedno, prąd jaki uzyskamy, będzie wynosił ok. 1/3 mocy maksymalnej na gniazdko.

Trzeba pamiętać, że w większości przypadków to od właściwego doboru oraz prawidłowego korzystania z urządzenia zależy, jak długo urządzenie będzie działać.

Zdecydowanie odradzamy zakup agregatu 3-fazowego na zasadzie "a może kiedyś się przyda". To często spotykany błąd. Agregaty są kupowane, by korzystać z nich na zasilaniu 230 V, ale wybierany jest siłowy "przy okazji". W tym wypadku agregat będzie źle dobrany. Zwiększy to prawdopodobieństwo awarii, a jeżeli nie mamy przy domu instalacji siłowej do odbioru awaryjnego to "przy okazji" się nie przyda, ponieważ silniki siłowe zaczynają się od 2,2 kW, a agregat tej klasy i tak nie byłby zalecanym.

Zdecydowana większość problemów z agregatami na rynku spowodowana jest zignorowaniem tych faktów oraz zakupem agregatów z zawyżonymi parametrami, w efekcie czego prądnica nie wytrzymuje obciążenia. Trudno winić klienta, że podłącza tyle, ile wskazuje specyfikacja. Trudno obwiniać „prądnicę”, że wytrzymuje tylko tyle, ile realnie jest w stanie.

To idealny moment, by poruszyć temat prądnicy. To „serce” agregatu i chyba najistotniejszy element. Od prądnicy zależy jaki prąd uzyskamy na wyjściu. Od jej jakości zależy, jak długo urządzenie będzie nam służyć i jak radzi sobie z pracą, którą wykonuje. Oczywiście co produkt to inna jakość i rozwiązanie może być trochę inne. Ale dla kupującego istotne powinno być z jakiego materiału prądnica jest zbudowana. Wyróżniamy prądnice miedziane i aluminiowe. Niestety te drugie najczęściej trafiają do urządzeń, bo są tańsze. Co prawda oszczędność nie jest duża, ale z racji że jesteśmy w trakcie jednej, wielkiej wojny cenowej, importerzy są gotowi zaryzykować dla każdych paru groszy. W skali robi się znacząca kwota. Osobiście uważam, że nie warta zachodu, ponieważ awarie na prądnicach aluminiowych są dużo częściej spotykane. A obsługa reklamacji kosztuje importera ale również często klienta - w najlepszym wypadku tylko czas i nerwy.

Prądnice miedziane, w odróżnieniu od aluminiowych, lepiej przewodzą prąd i mniej się nagrzewają. Aluminium gorzej radzi sobie z ciepłem - szybciej się nagrzewa, czym wielokrotnie doprowadza do stopienia zarówno elementów prądnicy, jak i innych elementów w agregacie.

Coraz częstszą praktyką jest stosowanie miedzianych wirników z aluminiowymi stojanami. Oba elementy składają się na budowę prądnicy. Są tacy którym to wystarcza, by pisać że ich prądnice są miedziane. Prawda jest taka, że to stojan zużywa więcej materiału. Takie hybrydy podciągnąłbym jednak nadal pod prądnicę aluminiową.

W naszych agregatach, z wyjątkiem agregatu TB1200, stosujemy prądnicę 100% miedź. W modelu TB1200 prądnica jest aluminiowa. Jest możliwość zamontowania miedzianej, ale chyba nikt tego nie praktykuje. Przynajmniej ja się nie spotkałem.

Teraz może trochę o urządzeniach, które do agregatów mamy zamiar podłączać.

Warto pamiętać, że niektóre urządzenia elektryczne do rozruchu potrzebują w krótkim czasie otrzymać moc kilkukrotnie większą od ich nominalnej mocy (tak zwany prąd rozruchowy). Jest to częste zjawisko, szczególnie przy silnikach indukcyjnych. W takiej sytuacji możemy obliczyć prąd rozruchowy, czyli moc potrzebną do normalnego użycia pomnożyć przez określony współczynnik. Na przykład współczynnik 1 zastosujemy przy użyciu urządzeń takich jak suszarki, opalarki, frytkownice, miksery, kuchenki, żelazka, tostery, odkurzacze, lampki itp. Współczynnik 2 stosuje się przy kosiarkach elektrycznych, szlifierkach kątowych, nożycach do żywopłotu, piłach elektrycznych, pralkach, itp. Dla sprężarek, myjek ciśnieniowych, betoniarek generalnie przyjmujemy wartość współczynnika 3. Dla lodówek, zamrażarek i klimatyzacji współczynnik będzie wynosił 3 lub więcej. W praktyce oznacza to, że dla urządzenia o mocy 600 W oraz współczynnika 2 do rozruchu będziemy potrzebowali generatora o mocy znamionowej co najmniej 1200 W.

Pamiętaj, że każde urządzenie elektryczne posiada swój prąd rozruchowy, który może zwiększyć zapotrzebowanie na prąd nawet kilkukrotnie.

Dlatego powoli kończąc temat agregatów z grupy 2-3,5 kW warto zaznaczyć, że do obsługi większości urządzeń budowlanych lepszy będzie agregat 1-fazowy. Podłączanie urządzeń  3-fazowych pod instalację i praca elektronarzędziami nie jest dobrym pomysłem. Korzystanie z tych urządzeń bezpośrednio z agregatu na gniazdkach 230V (oczywiście tylko w przypadku 3 fazowych) także nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Na szczęście tu z pomocą idzie ostatnia grupa urządzeń, którą dziś omówimy. Agregaty z grupy 5-6,5 kW. Działają na nie wszystkie prawa zapisane powyżej. Różnią się tym, że mają większą moc - a to duża różnica. Szczególnie w wypadku urządzeń 3-fazowych jak np.: TB9000S. Zyskujemy na mocy na każdej z faz, co jest wielką korzyścią w wypadku podłączenia awaryjnego pod instalację, gniazda 230 V też nam są w stanie zapewnić obsługę większej ilości urządzeń, i co bardzo ważne gniazdo 400 V obsłuży już jakieś urządzenia siłowe. We wcześniejszej grupie o to ciężko.

Oczywiście pytanie czy to urządzenia z górnej czy dolnej granicy przedziału mocy tej grupy.

Agregaty jednofazowe tutaj już nie są tak istotne jak w grupie wcześniejszej, jednak i tak nie zalecałbym zasady „przy okazji”. Skoro mamy korzystać z urządzeń 230 V to urządzenie zyska na żywotności przy tym wyborze. Naszym modelem z tej grupy produktowej jest TB9000 o mocy 6,5 kW.

Tylko na koniec wspomnę jeszcze o pewnym utrudnieniu w doborze produktów. Wspominałem o przedziałach od 2kw do 3,5 kw oraz od 5kw do 6,5 kw. Niestety niektórzy wykorzystują to wprowadzając produkt z dolnego zakresu podając w specyfikacjach zakres górny. To zwiększa ich konkurencyjność i zapewnia niższy koszt wyprodukowania. To niestety znacznie utrudnia wybór…

Dużo tego. Ale to jeszcze nie wszystko. Więcej o agregatach w przyszłych artykułach na ten temat.

    Zgoda na pliki cookie